wtorek, 13 maja 2014

O fu! Tofu!


Pierwsze moje zatknięcie z tofu miało miejsce kilka lat temu i była to mdła trauma. Zastanawiałam się kim są Ci ludzie, którzy się nim zajadają? I w ogóle jak można jeść to obrzydlistwo!?!




Tofu to twarożek sojowy, który powstał jak każdy inny twarożek otrzymany po koagulacji mleka, tu mleka sojowego. Wymyślili je Chińczycy, prawie dwa tysiące lat temu. Chińśka legenda mówi, ze swego czasu w Chinach żył biedny urzędnik, którego nie było stać na mięso. Głowiąc się nad zapewnieniem sobie odpowiedniej diety eksperymentował z soją, podczas których to eksperymentów udało mu się stworzyć TOFU. Później zawędrowało do Japonii i dalej podbijało Azję.  Tofu ma bardzo mała ilość kalorii i zero cholesterolu. Zawiera bardzo dużo białka, a jednocześnie tofu jest także źródłem roślinnych tłuszczów nienasyconych i wielu witamin. Tofu ma neutralny smak, więc bardzo łatwo przyjmuje smak dodanych do niego przypraw  czy sosów. Na chińskich bazarach podobno jest ponad 30 rodzajów tofu, a każde gospodarstwo ma własną unikatową recepturę na nadanie swojemu tofu doskonałego smaku.

Tofu może występować w kilku postaciach np.: 

Tofu jedwabiste - ma konsystencję gęstej śmietany i jest najdelikatniejsze. Można nim zastąpić w potrawach mleko, śmietanę, jogurt, twaróg. Można go użyć zamiast żółtego sera w pizzy bądź lasagne, usmażyć z niego na patelni omlet (bez jajek), a bez przetwarzania spożywać jako deser, na przykład z owocami.
Tofu twarde - wyglądem przypomina tradycyjny, biały ser, lecz jego smak i zastosowania są inne. Nadaje się do smażenia (w panierce lub nie), gotowania, duszenia, pokrojone w kostkę może być dodawane do zupy, gulaszu, sałatek, pokruszonym można posypywać różne dania.
Tofu smakowe - wędzone lub z dodatkiem np. bazylii, kiełków, wodorostów.

Daje jest niezwykle plastycznym produktem się ono łatwo i szybko przyrządzać na różne sposoby. Chińska kuchnia zna ich mnóstwo, np. tofu pokrojony w kostki i gotowany na ostro z mielonym mięsem to tradycyjne danie kuchni syczuańskiej. W Pekinie jada się je np. na zimno z czosnkiem, albo w formie długich, twardych paseczków.

Teraz nie dziwie się dlaczego na początku Tofu mi nie smakowało. Jadłam mięso, więc moje kubki smakowe przyzwyczajone były to bardziej charakterystycznych smaków.  Teraz Tofu robię w domu, samodzielnie. 

Składniki: 
  • mleko sojowe ( robię je również sama) ,
  • woda,
  • sok z trzech cytryn,
  • duży garnek,
  • gaza. 
   Należy zagotować mleko sojowe i wyłączyć gaz. Do mleka o temp ok. 80 st. C ( można sprawdzić metodą na palec)  dodać bardzo powoli cały czas mieszając sok z cytryn.  Po chwili mleko się zważy i zacznie się wytwarzać serek. Przelać przez zawiesinę gazę. Odsączyć np. na baterii kuchennej tak jak robiły serek nasze babcie, następnie przełożyć do pojemniczka. Opcjonalnie można dodać soli lub innych przypraw np. czosnku lub majeranek. Trzymałam w lodówce w szklanej misce.






  

poniedziałek, 12 maja 2014

Joga? A jak to się je?

Będę ćwiczyć jogę! hurra! ok! I co dalej, którą jogę wybrać, czy joga jest dla mnie bezpieczna?
Czym się kierować w wyborze stylu jogi?

Z tymi pytaniami spotykam się bardzo często. Osoba początkująca stoi przed bardzo trudnym wyborem swojej ścieżki. W poście przytoczę kilka najbardziej powszechnych nazewnictw stylów jogi. Proszę pamiętać, że Jogi nie da się nauczyć z Youtuba, czy książek. Moim zdaniem należy wybrać odpowiedniego dla siebie wykwalifikowanego nauczyciela.

Joga B.K.S. Iyengara jest chyba najbardziej rozpowszechnioną metodą jogi w Polsce. Chyba w każdym większym mieście na bank będzie klub, pracownia, w której będziecie mogli skosztować tej odmiany. Pomysł na taką odmianę opatentował Bellur Krishnamachar Sundararaja Iyengar. 
Obecnie jeden z najważniejszych guru Jogi. Metoda ta polega na bardzo precyzyjnym ustawianiu się w pozycji - asanie. Oczywiście, każdy ma swoje insywidualne ograniczenia np. ruchowe. W związku z tym Iyengar wprowadził do praktyki pomoce drewniane klocki, koce, paski, drabinki a nawet drewniane kozły, podobne do tego do skakania, które pozwalają wejść głębiej, przyciągnąć się lub odciążyć. Co z drugiej strony może trochę rozleniwiać. Podstawą pracy jest trwanie w asanie i oddechu.

Ashtanga/power/dynamiczna joga. Ten rodzaj jogi to sekwencje odpowiednio dobranych asan, które praktykujemy w określonym porządku kontrolując oddech, wzrok- drishti oraz zaciskanie pewnych grup mięśni ( min. mięśnie brzucha czy odbytu) - bandy. Ten typ jogi charakteryzuje płynność w praktyce, która wiąże się z połączenia oddechu z ruchami, nie używa się w niej żadnych pomocy. Wielu praktykujących uważa, że taka kombinacja prowadzi do bardzo szybkiego rozwoju i poprawy kondycji czy elastyczności ciała. Duży nacisk kładziony w niej jest na indywidualność i poczucie własnej praktyki. Po poznaniu podstaw można praktykować samodzielnie, będąc pogodzonym z faktem, że nie od razu każda asana  będzie idealna. Lecz systematyczna praktyka prowadzi właśnie do perfekcji.  Rola nauczyciela w tym rodzaju jogi to dopieszczanie szczegółów, powinien on zwrócić uwagę na detale i ewentualnie zaproponować coś bardziej odpowiedniego. Guru Ashtangi to K. Pattabhi Jois, który zaszczepił swoją metodę najpierw na gruncie amerykańskim, a później być może za sprawą Madonny na reszcie poletka.

Birkam/hot joga. Są to zajęcia jogi, które odbywają się w nagrzanej do 40 stopni Celsjusza sali. Praktyka to stały ciąg 26 asan. Naturalnym jest, że w takiej temperaturze człowiek poci się bardziej niż na pozostałych, a to ma ułatwić i przyspieszyć usuwanie toksyn z organizmu. Na sali nie można mieć żadnych pomocy i szybko nagrzewających się rzeczy jak np. biżuteria. Również dużą uwagę przykłada się w niej do oddechu, tutaj oddech nazywa się oddechem ognia. Cykl powtarza się dwukrotnie. Bikram Choudhury to guru tego rodzaju praktyki.

Kundalini joga. To joga bardziej uduchowiona, tantryczna. Dąży się w niej do uwolnienia energii kundalini, energii węża, któej poszukujemy wzdłuż kręgosłupa. Na obudzenie tej uśpionej energii mają wpływ praktykowane pod czas zajęć sekwencje asan połączone ze śpiewem.

Sivanda joga. Twórcą tej metody jest Sivananda Saraswati. Metoda jest inna od metody Iyengara i opiera się nie tylko na ćwiczeniach i oddechu ale również na odpowiednich technikach relaksacyjnych, diecie oraz medytacji. Same zajęcia zaczynają się od medytacji czyli tym czym się kończą np. w Ashtandze lub u Iyengara.  Cykl to 12 asan połączonych z technikami oddechowymi oraz ze śpiewem. Każda sesja zaczyna się i kończy odśpiewaniem mantry OM. W tej metodzie używamy tylko mat, nie używamy przyrządów. 

Joga integralna.  Stworzona została przez Sri Swami Satchidanandę w 1966, który trzy lata później, na festiwalu Woodstock, wygłosił słynne przemówienie, propagujące ten rodzaj jogi. Od tego czasu stała się ona popularna na całym świecie.Podczas jogi integralnej wykonujemy łagodne asany, czyli ćwiczenia z hatha-jogi. Pozycje wykonywane są według ustalonej sekwencji, połączone z odpowiednim oddechem, śpiewem, relaksacją i medytacją. Pierwsze trzy kwadranse zajęć to asany zakończone 15-minutową, głęboką relaksacją, pranayamą (czyli oddechem) oraz medytacją.




Praktykuję jogę Iyengara oraz chadzam na zajęcia ashtangi. Dzięki temu opanowuję swój kortyzol, łagodnieję i stałam się bardziej wrażliwa. Bardzo chciałabym pogłębiać dalej czucie głębokie mojego ciała.
Zapisałam się również na studia podyplomowe na AWFie dot. jogi. Tam szerzony rodzaj jogi to joga akademicka, połączenia podejścia Iyengara oraz biomechaniki i anatomii. Kierownikiem tego kierunku jest Pan Janusz Szopa.

Na koniec kilka motywatorów. 







schabom mówię NIE!



Spring Rolls.

Potrzebujemy tylko kilku składników, aby przygotować sobie super chrupiącą i lekką przekąskę.
Mianowicie:
  • papier ryżowy, 
  • awokado, 
  • rukola,
  • papryka,
  • ogórek,
  • marchewka,
  • tofu, 
  • sałata.
Składniki nadzienia kroimy w cienkie i długie paseczki. Papier ryżowy przez zwijaniem trzeba namoczyć w ciepłej wodze przez kilka sekund. Na wyczucie, aż będzie przeźroczysty.
Bierzemy garstkę pokrojonych produktów układamy na 1/3 wysokości płatka i zwijamy o tak: 





Jak gołąbki u Mamy czy Babci :)

Do tego prosty sos chilli:


  • ocet z białego wina, 
  • cukier palmowy lub brązowy,
  • sól,
  • bardzo drobno pokrojona papryczka chilli. 
lub zwyczajny sos sojowy :) Pycha :P ^_^

Co u mnie? Zatoki szaleją. Przy moim zespole Cushinga bardzo ciężko, jest dobrać odpowiednią metodę leczenia, ponieważ jestem bardzo delikatna w tej dziedzinie.





niedziela, 11 maja 2014

Joga i Tatuaże







Powroty! Na początku stycznia bardzo poważnie się rozchorowałam. Po kilku wizytach u laryngologa okazało się, że mam trzeci migdałek, krzywą przegrodę nosową oraz poważnie zablokowane zatoki przynosowe. Przynajmniej wiem, dlaczego nie mogę oddychać i ćwiczenia pranajamy są dla mnie takie trudne i nie przynoszą one oczekiwanych efektów. Proszę się nie martwić, wiem co z tym trzeba zrobić i to zrobię w 2016 ;)

Dla motywacji kilka zdjęć asan, wykonywanych przez wytatuowane osoby. Przy okazji polecam FB

Z historii jogowych z mojej ulubionej Pracowni Yogamudra. W przebieralni starsza Pani, widząc moje tatuaże mówi: "O Matko! jakie Pani ma tatuaże. Co na to Pani Mama?!" ja: "Dziękuję! Moja Mama najbardziej lubi te kolorowe :) "

Nie składam obietnic regularności postów, poruszonych tematów ale wydaje mi się, że fajnie jest znowu wrócić do blogowania. A mam o czym pisać.

niedziela, 11 listopada 2012

co robię?!

Witam, wszystkich w moim nieregularniku :)

od dłuższego czasu zabierałam się do napisania, co robię / robiłam od września.
Szyję, szyje szyję, joga joga, joga, kettle, kettle, kettle :)

Zrobiłam koledze tunikę mocno inspirowaną wczesnym średniowieczem. Mam nadzieję, że mu się spodoba i będzie w niej chadzał oraz prężył się na imprezach historycznych. :) Nie mam jeszcze jej zdjęć... ale zrobię... nie obiecuję... zrobię.

Zrobiłam również mocno inspirowaną zawieszkę materiałową nad drzwi. Zainspirowała mnie Bastet Lady swoimi torbami.

W Indiach taką tkaninę wiesza się nad drzwiami i u mnie będzie tam też wisieć.




Z kolei dla innego Kolegi z odtwórstwa zrobiłam płaszcz z prostokąta...no ok niby nic ale zawsze.
Dodatkowo zrobiłam zieloniutkie owijacze :)

Przeprosiłam się również z maszyną do szycia, pierwszy mocno współczesny projekt... mode on :)



a co mnie napędza..  Salon Niezależnych  
EtnoUgór oraz Marika :)


poniedziałek, 3 września 2012

niedziela, 2 września 2012

TAG: Reading is cool



Pytanie i odpowiedź:

Otagowałam się sama od MizzVintage

1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Czytam w tedy kiedy wszystko jest już ogarnięte, posprzątane, załatwione. Najchętniej wieczorami i nocą.

2. Gdzie czytasz?
Uwielbiam czytać w cieple. Najchętniej czytam w łóżku lub na wygodnym fotelu, hamaku etc. Najczęściej czytam niestety na siedząco w komunikacji miejskiej lub w podróży.

3. W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
hehehe.. horyzontalnej :)

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
Lubię powieści, s-f, fantastykę, beletrystykę, kryminały, biografie.... kurcze...

5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś / dostałaś?
Ostatnio kupiłam Życie prywatne i erotyczne w starożytnej Grecji i Rzymie. 

6. Co czytałaś ostatnio?
Czytałam i przeczytałam Grę o Tron.

7. Co czytasz obecnie?
Dalszy ciąg czyli Starcie Królów.

8. Używasz zakładek, czy zaginasz ośle rogi?
Oczywiście, że zakładki. Czasami nawet robię je dla Przyjaciół i znajomych... z kliszy, kwiatków, biletów.
Mam taką .

9. Audiobook czy książka?
Kurcze, to TAG o książkach, więc książka. Moim zdaniem audiobooki są do innych celów. Bardzo lubię Narrenturm Sapkowskiego jest to wspaniałe słuchowisko. Podoba mi się cykl w Programie Trzecim Polskiego Radia. W dni powszednie o 20:50 Powieść w Trójce, tam usłyszałam Marka Krajewskiego czytającego swoje powieści. 

10. Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Brak. Jak byłam mała nie lubiłam czytać.

11. Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Prawdę mówiąc, żadnej nie cenię, ponieważ siłą rzeczy żadnej nie znam w 100 %. Przecież czytam tylko o fragmentach z ich życia ;)

12. Ulubione książki.
To takie, które przeczytałam niejednokrotnie. Mistrz i Małgorzata, Łaskawe, Cykl o Harym Hole'u, Spakowski, Tolkien i wiele innych. 

Demon









 Spyros Giasafaki i  Evi Stergiou założyli ten zespół w 1994 roku. Artyści używają min. takich instrumentów jak lira, pandura, aulos ( taki podwójny flet). Zdecydowanie polecam zapoznać się z dyskografią. Odkryłam ją wczoraj dzięki Adriannie Aminae Flis 


btw. jest nowa ramówki Programy Trzeciego. Bardzo lubię audycję Pana Manna :) Szczególnie te niedzielne. W poprzednim sezonie były Piosenki bez granic w niedzielę od 10 teraz od 9 :)